9 żyć

16 maja, 2006

Z pogranicza Black Hat SEO

Napisane w: E-biznes, SEO (0)

Black hat Seo jest definiowane jako nieetyczne techniki pozycjonowania w wyszukiwarkach, które wykraczają czasem bardzo daleko poza wytyczne sugerowane przez wyszukiwarki takie jak Google, Yahoo czy MSN. Wdrażanie tego typu technik może przynieść tymczasowe pozytywne efekty. Jednakże wykrycie stosowania takich technik może spowodować całkowitą penalizację strony w wyszukiwarkach.

Warto również wspomnieć, że strony, który wykorzystują takie techniki utrudniają często dotarcie internautom do wartościowej informacji (ze względu na czas poświęcony na przedzieranie sie przez spam), a użyteczność ich samych jest prawie znikoma i służy prawie wyłącznie pozyskaniu internauty i jego pieniędzy, nie dając mu prawie nic w zamian.

Ostatnio obserwuje pewien ciekawy schemat wykorzystania blogowisk do pozycjonowania. Z technicznego punktu widzenia można by zaklasyfkować go jako nieetyczną metodę, ale w efekcie w przypadku tej metody, można chyba ją nieco usprawiedliwić. A oto ona:

  1. Wybieramy sobie blogowisko, które umożliwia tworzenie kont w schemacie twojanazwa.blogowisko.com np. blogspot lub jogger
  2. Tworzymy bloga "jednego wpisu" lub najwyżej kilku związanych z wybranymi słowami kluczowymi (użytymi również w subdomenie). Staramy się aby temat był wyczerpująco i ciekawie potraktowany.
  3. Linka do wpisu wykopujemy, diggujemy, blogfrogujemy, technokratujemy, delicjujemy
  4. Powtarzamy schemat kilkadziesiąt razy

Większość wpisów chcąc nie chcąc będzie opublikowana, ztrackbackowana, wykopana .. na stronach o wysokim PR. Dalej nie trzeba mówić, sprawa jest oczywista.

Natomiast mniej oczywista jest kwestia, czy etyczną metodą jest wykorzystywanie blogowisk we wspomniany sposób. Większość osób zwłaszcza w polskiej strefie idzie na łatwiznę powodując swoiste "Deja Vu". Czytam Wykop i zastanawiam się, czy nie lepiej by zmienić nazwę wykopu na "Dryf memetyczny Digg'a" :)

Odkąd katalogom stron dostało się po głowie od Google (ze względu na Link Directory Genocide) tym bardziej na znaczeniu zyskała obecność wszędzie gdzie pachnie "2.0"

Komentarze do wpisu "Z pogranicza Black Hat SEO":

1 | Speedy

16 maja 2006, 11:13:39

Metoda o której piszesz aż tak bardzo nieetyczna nie jest.

Najgorsze co można zrobić, dla zawyżenia swojego wyniku to podstawienie innej strony dla agenta wyszukiwarki (Google Bot), a innej dla zwykłego użytkownika. Taki trick zastosował, zdaje się Mercedes, i został zablokowany przez Google na pewien czas. I dobrze.

2 | f.kowal@wp.pl

31 maja 2006, 10:05:59

favicon

Bajdziej bezużytecznego w życiu nie czytałęm.
Zajmuję sie pozycjonowaniem i znam sie na tej tematyce, ale to co zostało napisane jest dla mnie kompletne nie zrozumiałe.

<i>"Linka do wpisu wykopujemy, diggujemy, blogfrogujemy, technokratujemy, delicjujemy"</i> Co to ma niby znaczyć.
Może mam samemu wymyślić własne słowa, które w moim małym światku będa zrozumiałe tylko dla mnie.

Pisząc artykół powiniennes myśleć o jego odbiorcach i używać takiego języka, który jest zrozumiały nie tylko dla ciebie.

3 | DrLex

31 maja 2006, 17:13:17

Twoje pytania trochę zaprzeczają temu co napisałeś w pierwszym akapicie, no ale w sumie kiedyś też uważałem, że po 20 minutach nauki htmla mogę robić strony...
Swoją drogą, jeżeli zajmujesz się pozycjonowaniem to raczej powinieneś zwracać uwagę, czy nie robisz błędów ortograficznych w słowach kluczowych, no chyba, że Twoim targetem są dyslektycy ;)

Ok, więc w wersji artykułu "SEO for dummies" te straszne słowa z małego światka brzmiałyby: wykop.pl, digg.com, blogfrog.pl, technorati.com, del.icio.us (jeszcze pare innych się by się znalazło), czyli serwisy kolekcjonujące tzw. "fioletowe krowy" Internetu. Cechują się one wysoką oglądalnością, wysokim CTR i co ważne częstują swoim PR. Mimo, że idea tych serwisów jest słuszna, marketerzy internetowi z powodzeniem wykorzystują je bardzo skutecznie w celach zmierzających do konwersji wizyty internauty na $.

4 | rev0

07 lipca 2006, 15:28:53

favicon

[quote]Zajmuję sie pozycjonowaniem i znam sie na tej tematyce, ale to co zostało napisane jest dla mnie kompletne nie zrozumiałe.[/quote]

LAME!
:))))

5 | m

05 października 2006, 22:31:34

favicon

Echh...
A ja myślałem, że jestem taki genialny (z drugiej strony, cieszę się, że środowisko nie uznało jeszcze tej metody za nieetyczną - sumienie trochę się uspokoiło)...
Czyli to już jest standardowa procedura w pozycjonowaniu?
Fajnie. Dzięki, DrLex za to, że wyjaśniłeś częśc skrótów - nie znałem tych polskich blogowisk.


Jeszcze pytanko trochę na temat, trochę nie - czy pozycjonowaniee przy użyciu katalogów już się skończyło?
Pozdrawiam
M

6 | DrLex

06 października 2006, 12:08:32

wykop i digg to nie blogowiska dla jasności.
Pozycjonowanie przy użyciu katalogów owszem skończyło się, ale w swojej pierwotnej formie. Nadal można wykorzystać katalogi do skutecznego pozycjonowania. Należy jednak zapomnieć, że dodawanie setek identycznych wpisów do podstron katalogów z PR=0 coś da...

7 | M

21 października 2006, 23:11:06

favicon

Znam digg.com i nie jest polski afaik ;) .
Jeszcze raz dzięki - tym razem za opinię o katalogach
Pozdrawiam
M

8 | uioe

24 września 2007, 20:31:51

favicon

speedy nie gadaj

a to co ten mercedes odkryl to nic nowego

yeah…..

poszukaj troche na pozycj

Dodaj komentarz

Textile Lite włączony ( szczegółowy opis znaczników ): *strong* | **bold** | _em_ | __italic__ | "link":http:// | bq. cytat.
  • E-przesyłka się nie przyjmie

    Zapoznałem się z ofertą e-przesyłki. Miałem głęboką nadzieję, że w Poczcie zachodzi jakaś pozytywna przemiana.

    Gdy doczytałem, że za potwierdzenie e-mailowe trzeba płacić 1zł to prawie spadłem z krzesła ze śmiechu.

    Poza tym dlaczego Poczta sama nie wybiera urzędu na podstawie kodu pocztowego, tylko trzeba sobie go wyszukać przy nadawaniu e-przesyłki?!

    I na koniec D+3 nikogo już w dzisiejszych czasach nie satysfakcjonuje.

    Podsumowując usługa skazana na porażkę.

  • Kalkulator wynagrodzeń

    To się dzisiaj uśmiałem gdy zobaczyłem ten kalkulator wynagrodzeń. A myślałem, że mam jakieś szansę

  • Piskle

    Trzy jaja w gnieździe na swój czas czekały. Pierwsze wykluło się wcześnie. Piekielnym instynktem przetrwania wypchnęło kolejne jajo za burtę by wziąć się szybko za kolejne.

    Wiele energii i determinacji pisklakowi trzeba by wyrzucić pozostałe jajo z gniazda. Przestrzeni dla własnej progenitury nigdy za mało. Jajeczno holocaust prawie dobiegł końca gdy niefortunnie zamiast jaja diaboliczne piskle w swej nieporęczności samo wyleciało z gniazda.

    Natura dopomniała się o sprawiedliwość. Przechodził obok człowiek, co zobaczył biedne piskle spadające z wysokości. Ulitował się i Wrócił więc piskle na jego pierwotne miejsce w gnieździe i odszedł...

    Natura przestała mieć cokolwiek do gadania.

  • Lapek Pani od Ubuntu

    Dziewczynka po prawej części nowego layout'u Ubuntu.pl używa ciężkiego, głośnego i grzejącego jak piec kaflowy HPeka zv5000.

    Na mój gust jest wyłączony, a ona patrzy się w czarny ekran. W przeciwnym przypadku nie byłaby zadowolona trzymając na kolanach ten ekspres do konwersji baterii laptopa na ciepło.

  • Co ślepemu po oczach

    Przedwczoraj w nocy po omacku wchodzę do sypialni, schylam się i bęc (!) poczułem przeszywający ból w łuku brwiowym. Zbadałem ręką i już wiedziałem, że zadałem cios suszarce do prania.

    Dzisiejszej nocy nauczony bolesnym doświadczeniem po omacku wyczułem pozycję suszarki. Zatem w bezpiecznej odległości wykonuję manewr schyłu i ... bęc (!) poczułem przeszywający ból na samym środku nosa, który falą uderzeniową przeszedł po całej twarzy... tym razem znokautował mnie drapak dla kotów...

    Jak tak dalej pójdzie, jutro pewnie będę musiał założyć ciemne gangsterskie okulary. Dzisiaj siedzę z obolałym nosem i zastanawiam się jak przy takiej pogodzie w poniedziałek ma padać, według prognoz, śnieg.

  • Problem polskiej imigracji w Irlandii

    The latest poll taken by the Government asked people who live in Ireland if they think Polish immigration is a serious problem:

    23% of respondents answered: yes, it is a serious problem.
    77% of respondents answered: Absolutnie żaden. To nie jest poważna kwestia.

  • Jabber:
  • E-mail:

O blogu

Dziękuję wszystkim za wsparcie